17 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Morświna[1]Morświn to jedyny waleń, który żyje w Morzu Bałtyckim. Niewielu ludzi miało okazję go zobaczyć, jest bardzo płochliwy, a do tego bałtycka populacja maleje w zastraszającym tempie. Obecnie w Bałtyku żyje już tylko ok. 500 osobników!

Dawniej w naszym morzu wprost roiło się od morświnów. Jeszcze przed II wojną światową były ich tysiące! Niestety uznawano je za szkodniki i skutecznie tępiono. Dziś polowania na morświna są zakazane, ale mimo to jest on krytycznie zagrożony wyginięciem[2].

Polowanie na morświna

Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku morświny były tak liczne, że polskie władze w latach 20-tych wprowadziły premię za złowienie lub zabicie morświna, traktując go jako przyczynę niszczenia sieci oraz konkurenta o zasoby ryb. Niestety, w latach 20. i 30. XX w. rybacy odławiali nawet po kilkaset zwierząt rocznie, co przyczyniło się do znacznego uszczuplenia populacji bałtyckich waleni.[3]