Hasło „superfood” przewija się w mediach od kilku lat, ale co tak naprawdę oznacza? Jak się okazuje, często wybieramy tego typu produkty nieświadomie. Co więcej na polskim rynku jest ich mnóstwo, tylko nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jaka tkwi w nich moc. Przyjrzyjmy się bliżej najpopularniejszemu superpożywieniu i sprawdźmy, jak sprytnie włączyć je do naszego codziennego jadłospisu!

Zdrowie w każdym kęsie

Mianem „superfood” określamy naturalne, nieprzetworzone lub niskoprzetworzone produkty spożywcze, które wyróżniają się wyjątkowo wysokimi wartościami odżywczymi. Prawidłowo skomponowana dieta powinna zawierać produkty obfite w witaminy, składniki mineralne, antyoksydanty i inne cenne dla naszego organizmu mikroelementy, bo tylko wówczas może pozytywnie wpływać na nasze zdrowie i dobre samopoczucie. Dodatkowo nie możemy zapomnieć także o prebiotykach i probiotykach.

Wszystkie produkty z tej gamy mają właściwości chroniące nas przed różnymi chorobami cywilizacyjnymi. Dzięki włączeniu ich do codziennego menu, dostarczamy do naszego organizmu odpowiednie dawki dobroczynnych prebiotyków, probiotyków, mikro i makroelementów czy przeciwutleniaczy. Te ostatnie walczą z wolnymi rodnikami, które przyczyniają się m.in. do szybszego starzenia się oraz zwiększania ryzyka rozwoju takich chorób, jak: nowotwory, cukrzyca, miażdżyca czy nadciśnienie tętnicze, probiotyki zapewniają korzystną mikroflorę, a prebiotyki wspomagają jej rozwój.