Naukowcy proponują wykorzystać mimikrę do promowania zdrowego stylu życia. Oddziaływanie naśladownictwa jest tak silne, że dobry „specjalista od wywoływania wpływu” może nie tylko zmienić nasz pogląd z obojętnego na akceptujący, ale również z negatywnego na pozytywny.

Dr hab. Wojciech Kulesza uważa, że podatność na naśladownictwo może pomóc w przezwyciężeniu niechęci do napojów, potraw i suplementów diety polecanych przez lekarzy, ale porzucanych z uwagi na nieprzyjemny smak. Psycholog z Uniwersytetu SWPS udowodnił, że naśladowanie może być istotnym narzędziem zmieniającym postawy wobec zdrowych, ale niekoniecznie smacznych czy brzydko pachnących produktów – jak tran, środki na odwodnienie czy leki, a także potraw takich jak tran, szpinak czy kasza jaglana.

Kulturową mimikrę – czyli naszą tendencję do tego, by upodabniać się do innych osób, od lat wykorzystują przedsiębiorstwa, zatrudniające w kampaniach reklamowych specjalistów od wywierania wpływu poprzez przykład, tzw. influencerów. Nie chodzi jednak tylko o pokazywanie dobrych przykładów. Badania dra Kuleszy pokazują, że najchętniej naśladujemy zachowania „influencera”, który… naśladuje nas. Tak, tak, to nie jest pomyłka. Oddziaływanie musi zachodzić w obydwie strony. Żeby nas do czegoś przekonać, rozmówca powinien naśladować nasze gesty i sposób zachowania. W ten sposób zyskuje naszą sympatię i jest postrzegany, jako „swój człowiek”. W takiej relacji szybciej pojawi się zrozumienie i zaufanie. Taki sposób prowadzenia rozmów jest polecany w sytuacjach biznesowych.