Około 5 milionów uczniów właśnie rozpoczyna nowy rok szkolny. Inauguracja nauki to dobry moment na refleksję związaną z perspektywami i wyzwaniami stojącymi przed uczniami, rodzicami, nauczycielami, dyrektorami szkół i całym systemem edukacji. Nie można też zapomnieć o instytucjach prowadzących placówki edukacyjne – zwłaszcza jednostkach samorządowych. Co przyniosą najbliższe miesiące dla polskiej oświaty? I czy przynajmniej niektóre problemy doczekają się trwałego rozwiązania?

Uchodźcy z Ukrainy

Trwająca od lutego br. rosyjska agresja na Ukrainę wywołała kryzys uchodźczy na skalę nieobserwowaną w Europie od dziesiątek lat. Chociaż natężenie ruchu na granicy polsko-ukraińskiej jest dzisiaj wyraźnie mniejsze niż kilka miesięcy temu, to wciąż w Polsce przebywają setki tysięcy obywateli Ukrainy, w tym bardzo wiele dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Od września br. część z nich będzie się uczyć zdalnie – w ramach ukraińskiego systemu edukacyjnego. W wielu wypadkach równocześnie ich rodzice podjęli decyzję o rozpoczęciu bądź kontynuowaniu nauki stacjonarnej w polskich szkołach.

Szkoły w Polsce systematycznie wdrażają rozwiązania i praktyki, które można scharakteryzować jako elementy edukacji włączającej. Celem tych działań jest stworzenie warunków umożliwiających rozwój indywidualnego potencjału poszczególnych uczniów. Podjęto również kolejne wyzwanie – wojna w Ukrainie i napływ fali uchodźców, a co za tym idzie, także setek tysięcy nowych uczniów w polskich szkołach. To dodatkowo pokazało, jak ważne są wszelkie inicjatywy zmian systemowych w zakresie modernizacji i cyfryzacji edukacji  – </