Apartament w starej kamienicy na warszawskiej Ochocie krył w sobie wiele tajemnic. Darzony ogromnym sentymentem, wymagał jednak remontu, aby odzyskać dawny blask. Po odważnej metamorfozie mieszkanie odzyskało świetność, zachowując swój wyjątkowy charakter.

Właściciele 122 metrowego apartamentu w jednej z zabytkowych kamienic na Starej Ochocie potrzebowali miejsca, w którym będą mogli zatrzymać się podczas pracy w mieście.

Miejsce urzekało atmosferą, jednak wymagało gruntownej renowacji i przemyślanych rozwiązań architektonicznych.

Projekt powierzono pracowni Studio. O. 

Paryż na Ochocie

Budynek znajduje się w Kolonii Lubeckiego, osiedlu, którego historia sięga początków XX wieku. Malownicze uliczki, zabytkowa architektura wraz z otaczającą ją zielenią i bluszcz oplatający budynki i ganki sprawiają, że okolica przywodzi na myśl Paryż.

Fot. Materiały prasowe / Szymon Szcześniak

Tutejsza atmosfera zainspirowała Agę Kobus i Grzegorza Goworka ze Studio. O. do sięgnięcia po francuską klasykę. Wprowadzili ją jednak subtelnie i w unowocześnionej formie, a wszystko zaczęło się od…. wyburzenia części ścian apartamentu.

La Révolution

Kamienica wymagała radykalnych zmian. Usunięto rakotwórcze materiały, które zastąpiono nowoczesnymi technologiami, nie obciążającymi stropu. Zastosowano wylewkę zakończoną szlichtą, aby przygotować odpowiednie podłoże dla francuskiej jodełki, która obecnie zdobi podłogę. Dawniej, mieszkanie składało się z dwóch części: reprezentacyjnej oraz służbówki. Po podziałach z ubiegłego wieku nie pozostał ślad, architekci maksymalnie otworzyli przestrzeń.

Fot. Materiały prasowe / Szymon Szcześniak

Subtelna francuska klasyka

Projekt został oparty na trzech wiodących kolorach: bieli, czerni i szarości.

Fot. Materiały prasowe / Szymon Szcześniak

Zauważalne są tu nawiązania do klasyki: sposób ułożenia jodełki na podłodze, mozaika czy sztukaterie, ale są to nawiązania subtelne i nienachalne. W kuchni stanęła wykonana na zamówienie, przeszklona witryna na włoskie i francuskie specjały, po które chętnie sięgają właściciele.

Fot. Materiały prasowe / Szymon Szcześniak

To nie jedyny element wykonany specjalnie na potrzeby realizacji.  W gabinecie znalazło się biurko zaprojektowane przez syna inwestorów, studenta architektury. W pomieszczeniu znalazło się również miejsce dla rowerów właścicieli, którzy lubią przejażdżki po okolicy. Całość dopełnił starannie wybrany europejski design, spotkały się tu takie marki jak Gervasoni1882, Vitra, DCW, Ethnicraft czy Chorse. Całość jest stonowana i harmonijnie łączy echa dawnej architektury z tym, co nowe.