Zawojowały nasze serca, choć to one wyznaczają granice relacji. Kochają być wielbione i rozpieszczane, ale gdy budzi się w nich morderczy instynkt, sentymenty na bok!Wbrew pozorom wcale nie przywiązują się do miejsc bardziej niż do ludzi, ale z pewnością chodzą własnymi ścieżkami. Jeśli chcecie je lepiej zrozumieć, sięgnijcie po książkę „Rozmowa z kotem”, autorstwa Małgorzaty Biegańskiej-Hendryk.

Przede wszystkim, pamiętajmy o tym, by odczytując kocie sygnały, brać pod uwagę wszystkie elementy jego zachowania. Energicznie poruszający się ogon może świadczyć o agresji, ale równie dobrze być oznaką łowieckiej chętki. Lista kontrolna stworzona przez behawiorystkę Pam Johnson-Benett wygląda następująco:

  • postawa i pozycja ciała
  • rozmiar i kształt źrenic
  • pozycja uszu
  • pozycja i ruch ogona
  • dźwięki
  • stopień najeżenia sierści
  • bezpośrednie otoczenie.

Jeśli chcecie nauczyć się sprawnie odczytywać elementy kociej komunikacji, nauczcie się rozpoznawać:

KOMUNIKATY HAMUJĄCE AGRESJĘ

  1. Sygnały uspokajające, mające na celu wyhamowanie emocji:
  • spowalniania ruchów
  • zamieranie w jednej pozycji
  • odwracanie wzroku
  • przeciągłe mruganie
  • intensywne oblizywanie nosa lub całej łapy
  • obniżanie pozycji ciała

2. Sygnały dystansujące, dążące do uniknięcia konfrontacji

  • przyjmowanie napiętej postawy ciała
  • syczenie
  • stroszenie futra
  • duże, otwarte oczy
  • intensywne oblizywanie nosa i warg
  • wibrysy skierowane do przodu

3. Sygnały grożące („Zaraz cię trzepnę!”):

  • nastroszona sierść
  • grzbiet uniesiony lub wygięty w łuk
  • warczenie, zawodzenie, prychanie
  • uderzanie łapką w ziemię, próby zbliżenia się do przeciwnika

KOMUNIKATY PRZYJACIELSKIE

  • podniesiony ogon na przywitanie
  • ugniatanie łapkami
  • ocieranie się głową o twarz, lizanie włosów
  • podtykanie zadka pod ludzki nos

Na koniec – słów kilka o mruczeniu. Trzeba wiedzieć, że nie jest ono tylko reakcją na przyjmowane przychylnym okiem (i futrem) pieszczotę. Mruczenie podnosi osobisty komfort zwierzęcia, daje mu poczucie bezpieczeństwa oraz… koi ból. Naukowcy twierdzą, że niskie, regularnie wibrujące dźwięki mogą nawet przyspieszać zrastanie się kości i regenerację uszkodzonych tkanek. Kotki mruczą podczas porodu, ale mruczą także koty przewlekle chore i umierające.

Z całego serca polecamy wam „Rozmowę z kotem”. To zdecydowanie obowiązkowa pozycja dla każdego miłośnika futrzastej perfekcji.