Garść nasion czy łyżeczka przypraw może dostarczyć nam moc składników mineralnych i witamin. Nic dziwnego, że już w starożytności były wykorzystywane w medycynie. Pora, aby te „maleństwa” na dobre zagościły w naszym menu. Niewątpliwą zaletą nasion i przypraw jest fakt, że można je w bardzo prosty sposób włączyć do codziennej diety. Dzięki tym dodatkom zadbamy nie tylko o nasze zdrowie, ale również dodamy smaku przygotowywanym potrawom. Podpowiadamy, co powinno znaleźć się w naszej kuchni.

1. Arcydzięgiel na problemy żołądkowe

Właściwości lecznicze arcydzięgla inaczej zwanego anielskim zielem doceniano już w średniowieczu. Ówcześni zakonnicy nazwali go Zielem Ducha Świętego i zalecali jego spożywanie w celu osiągniecia długowieczności. Dziś ta aromatyczna przyprawa jest prawie nieznana. Po arcydzięgiel powinny sięgać przede wszystkim osoby, które borykają się z problemami zaburzenia pracy układu pokarmowego. Anielskie ziele to sprawdzony sposób na zaburzenia trawienia. Zwiększa ono wydzielanie soku żołądkowego i śliny, a także pobudza nasz organizm do większego wydzielania enzymów trawiennych. Dodatkowo dzięki swoim właściwościom rozkurczeniowym złagodzi bóle brzucha spowodowane skurczami żołądka. Arcydzięgiel sprawdzi się także przy problemach z zaparciami czy wzdęciami. Jak zastosować tę przyprawę w kuchni? Nic prostszego. Smażone w cukrze pochewki liściowe i łodygi mogą służyć do przybierania różnego rodzaju deserów. Sproszkowany korzeń idealnie sprawdzi się przy doprawianiu dań mięsnych, takich jak gulasze i potrawki. Młode liście arcydzięgla można dodawać do sałatek, a łodygi jeść jak jarzynkę.

2. Czarnuszka dla alergików i anemików

Czarnuszka nazywana również czarnym kminkiem doceniana była już przez starożytnych Egipcjan. Uważali oni, że olej zrobiony z czarnuszki jest „złotem faraonów”, który potrafi wyleczyć wszystko prócz śmierci. Dziś czarny kminek polecany jest przede wszystkim osobom, które zmagają się z alergią i anemią. Przeprowadzone badania wskazują, że regularne przyjmowanie czarnuszki ma korzystny wpływ na układ immunologiczny. Stosowanie jej pomaga wyeliminować pierwsze objawy grypy i przeziębienia, a także skutecznie walczyć z objawami uczulenia. Wszystko dzięki temu, że czarny kminek zawiera tymochinon, który ma silne działania antywirusowe, antybakteryjne i antygrzybiczne, a także blokuje wydzielanie histaminy (białka odpowiedzialnego za reakcje alergiczne). Do stosowania czarnuszki powinni również przekonać się anemicy. Zawarte w niej związki skutecznie podnoszą poziom hemoglobiny i erytrocytów, które są niezbędne do walki z tą chorobą. Jak zastosować ją w kuchni? Czarny kminek można stosować na wiele sposób. Każdy znajdzie coś dla siebie. Można go dodać do chleba, zup, past, sałatek, sosów czy pieczonego mięsa. To jednak nie wszystko. – Czarnuszka coraz częściej wykorzystywana jest jako dodatek do różnego rodzaju słonych przekąsek, takich jak np. słomka ptysiowa. Takie smakołyki idealnie sprawdzą się jako poczęstunek podczas organizowanych przyjęć, jak również zaspokoją głód pomiędzy posiłkami – mówi Arkadiusz Drążek z ZPC Brześć, firmy produkującej przekąski.