O szkodliwość palenia każdy palacz przekonuje się codziennie – patrząc na swoją wysuszoną skórę czy kaszląc o poranku. Po dłuższym stażu palenia wielu uzależnionych od nikotyny musi się leczyć z powodu chorób krążenia, układu oddechowego czy onkologicznych. Rozstanie się z nałogiem pozwala na zmniejszenie ryzyka tych chorób, a i wygląd, i stan płuc poprawia się w sposób zauważalny już po tygodniu. Okazuje się, że zyskać można także poprawę nastroju.

Takie są przynajmniej wnioski z przeglądowego badania prowadzonego przez zespół dr Gemmy Taylor z grupy ds. uzależnień i zdrowia psychicznego na Uniwersytecie w Bath i opublikowanego przez The Cochrane Library. Naukowcy wykazali w nim, że zmniejszenie objawów lęku i depresji wśród osób, które rzuciły palenie, jest co najmniej takie samo, jak u osób przyjmujących leki przeciwdepresyjne. Badacze twierdzą też, że relacje społeczne palaczy raczej nie ucierpią, jeśli przestaną oni palić.

„Palacze często wierzą, że papierosy są oparciem, którego potrzebują, kiedy czują się słabo, ale jest dobry powód, by sądzić, że palenie faktycznie powoduje, iż czują się gorzej. Codzienny cykl budzenia się z chęcią, aby zapalić, zaspokajanie głodu przez palenie tylko po to, by w ciągu kilku godzin wrócić do chęci na kolejnego papierosa, ma zrozumiały wpływ na samopoczucie ludzi. Ale pokonaj głód, który wielu palaczy odczuwa po rzuceniu palenia, a poczujesz się lepiej” – mówi dr Gemma Taylor.