W tej chwili w Polsce mamy stosunkowo mało przypadków małpiej ospy, więc nie siejmy paniki – powiedział PAP wirusolog prof. Krzysztof Pyrć z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i podkreślił, że kluczowe jest rozpoznanie objawów zakażenia wirusem.

Małpia ospa to rzadka, odzwierzęca choroba wirusowa, która zwykle występuje w zachodniej i w środkowej Afryce. Jak przekazał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, w środę odnotowano ponad 50 przypadków ospy małpiej w Polsce. Około 20-30 osób w tej chwili przebywa w szpitalach, ma dość łagodne objawy – poinformował Kraska.

Prof. Krzysztof Pyrć z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie w rozmowie z PAP zauważył, że „kluczowe jest rozpoznanie u siebie objawów zakażenia małpią ospą, które na początkowym etapie mogą być mało charakterystyczne, ale szybko pojawiające się zmiany skórne raczej nie pozostawiają wątpliwości”.