Nowotwory ginekologiczne, pomimo postępu w diagnostyce i terapii, wciąż pozostają wyzwaniem. W Polsce szczególnie niepokoi utrzymujący się trend wzrostowy śmiertelności z powodu endometrium i stabilizacja współczynników dotyczących pozostałych nowotworów kobiecych. Potrzebne są powszechne szczepienia przeciw HPV i refundacja terapii immunologicznych.

To wnioski, które płyną z eksperckiej debaty na temat nowotworów ginekologicznych, którą Stowarzyszenie Dziennikarzy dla Zdrowia zorganizowało pod koniec sierpnia w Centrum Prasowym PAP. Specjaliści wskazują, że można poprawić wyleczalność nowotworów kobiecych w Polsce, co pokazuje przykład Europy zachodniej – tam z powodu tych chorób umiera zdecydowanie mniejszy odsetek kobiet niż w naszym kraju.

Od 2005 roku obserwujemy wzrost umieralności z powodu raka trzonu macicy (endometrium) – mówiła prof. Joanna Didkowska kierująca zakładem epidemiologii w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym im. M. Skłodowskiej-Curie.

Wskazała, że różnica na przestrzeni tych lat to 10 punktów procentowych.

Eksperci są o tyle zdziwieni, że rak endometrium posiada wyjątkową cechę wśród chorób onkologicznych – wcześnie wyraźnie daje o sobie znać, w związku z czym relatywnie łatwo jest go wykryć w pierwszych dwóch stadiach zaawansowania.

Jak wskazał prof. Radosław Mądry, kierownik Oddziału Ginekologii Onkologicznej w Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, najczęściej rak trzonu macicy rozwija się po menopauzie, a jego wczesnym objawem jest krwawienie z dróg rodnych w tym czasie. Kobiety przed menopauzą nie powinny zwlekać z wizytą u ginekologa, jeśli pomiędzy miesiączkami zdarzają się krwawienia czy ropne upławy.

To rak łatwo rozpoznawalny – mówił prof. Radosław M