Zaawansowany rak jelita grubego chorobą przewlekłą? To się może zdarzyć. Jeszcze 20 lat temu tego rodzaju diagnoza oznaczała zaledwie kilka miesięcy życia. Teraz, dzięki nowym terapiom, są pacjenci, którzy mają możliwość nie tylko znacznego w tym kontekście przedłużenia życia. Często jest to też życie dobrej jakości. Lepiej jednak do rozwoju tego nowotworu nie doprowadzić, a ratunkiem przed nim jest kolonoskopia.

„Rak jelita grubego to jeden z krótkiej listy raków, gdzie dzięki badaniom profilaktycznym rzeczywiście można coś zrobić, zanim dojdzie do zaawansowanego stadium” – podkreśla prof. Lucjan Wyrwicz, szef Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Najlepszym badaniem w tym przypadku jest kolonoskopia. Polega ona na wprowadzeniu poprzez odbyt do dolnego odcinka przewodu pokarmowego endoskopu, czyli cienkiego i giętkiego przyrządu zakończonego kamerką. Lekarz dzięki temu może dokładnie obejrzeć tkanki wyścielające jelito grube, a nawet część cienkiego. Jeśli w trakcie badania okazuje się, że w jelicie znajdują niepokojące zmiany – polipy, można je na bieżąco usuwać. Są one później badane histopatologicznie. Badanie może nie należy do najprzyjemniejszych, ale nie jest bolesne, a ponadto można je wykonać w znieczuleniu.