Niektóre komórki odpornościowe umieją rozpoznać i zwalczać komórki raka. Polscy badacze chcą je pobierać z krwi pacjenta, namnażać i posyłać do walki z nowotworem. W Międzynarodowym Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowymi (ICCVS) UGd trwają prace nad personalizowaną szczepionką na raka płuc.

W organizmie wciąż powstają komórki nowotworowe. Na szczęście jednak układ odpornościowy ma własną armię do walki z takimi zbuntowanymi komórkami. Dzięki niej zazwyczaj świetnie sobie radzi z wykrywaniem i niszczeniem komórkowych „złoczyńców”. Czasem jednak proces nowotworzenia umyka uwadze tej armii i zdarzają się miejsca, które zbuntowane komórki biorą we władanie. Potrafią wtedy „skorumpować” tamtejszych komórkowych żołnierzy i przeprogramować ich tak, żeby nie przeszkadzali w rozwoju nowotworu. W innych miejscach ciała – np. we krwi – dalej jednak znajdują się „uczciwi” żołnierze, gotowi do walki z wrogiem. Problemem jest jednak to, że nie są oni dopuszczani do okolic nowotworu. Może więc da się takich wzorcowych wojaków we krwi odszukać, namnożyć ich, może nawet dać im szkolenie antykorupcyjne, a potem wysłać desant w okolice nowotworu…

Właśnie na to liczą badacze z Międzynarodowego Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowymi przy Uniwersytecie Gdańskim (ICCVS), którzy pracują nad personalizowaną terapią przeciw niedrobnokomórkowemu rakowi płuca, nazywaną potocznie szczepionką na raka.