W okresie jesienno-zimowym chętnie sięgamy po czapki, które chronią nas przed zmarznięciem i są modnym dodatkiem do stylizacji. Niestety często po ich zdjęciu nawet starannie ułożona fryzura traci swój wygląd, a my musimy mierzyć się z naelektryzowanymi, sterczącymi we wszystkie strony włosami. O tym, jak ujarzmić niesforne kosmyki i zapobiegać ich puszeniu mówi Piotr Sierpiński, stylista fryzur.

Elektryzowanie się włosów to zjawisko fizyczne, ale na szczęście nie trzeba być naukowcem, żeby sobie z nim poradzić. Kosmyki są naładowane dodatnio, więc jeśli zaczną oddziaływać na nie cząsteczki o takim samym ładunku będą się od siebie odpychać.  Zwiększoną skłonność do puszenia pasm zauważa się zazwyczaj jesienią i zimą, wchodząc z zewnątrz do ogrzewanych pomieszczeń. Wahania temperatury i zmiany wilgotności powietrza sprawiają, że włosy bardziej się elektryzują, ale może to też być spowodowane m.in.: nieodpowiednią pielęgnacją, przesuszeniem kosmyków czy źle dobraną szczotką. Jak dbać o pasma, aby cieszyć się gładką i pełną objętości fryzurą?

Nawilżanie i regeneracja

Zapobieganie elektryzowaniu się włosów rozpoczynaj już na etapie ich mycia. Wybieraj szampony i odżywki o właściwościach nawilżających i regenerujących, tak aby jak najbardziej odżywić swoje pasma. Przesuszone, zniszczone kosmyki działają jak magnes na jony odpowiadające za elektryzowanie, dlatego tak ważne jest utrzymanie włosów w dobrej kondycji. Częstym błędem w pielęgnacji jest niedokładne spłukiwanie kosmetyków, przez co można doprowadzić nie tylko do podrażnienia skóry głowy, ale też matowienia i przesuszenia pasm. Temperaturę wody w trakcie mycia dobieraj według własnych preferencji, ale unikaj gorącej, która może spowodować szybsze przetłuszczanie się skóry głowy. Cały proces warto jest zakończyć letnią lub chłodną wodą – domknie łuski włosa i sprawi, że kosmyki będą bardziej błyszczące.