W pielęgnacji, nadchodzący rok będzie kontynuacją rewolucji naturalności, choć większą wagę zaczniemy przywiązywać także do skuteczności. Odkryjemy nowe składniki i wiele nieznanych wcześniej rytuałów. Do rutynowej ochrony przed słońcem, jesienią i zimą dołączymy zapobieganie negatywnym skutkom działania smogu. Co więcej, o wszystkie te kwestie będziemy dbać przede wszystkim w domu. O trendach na 2021 rok w branży kosmetycznej mówi Agnieszka Śliwa, Menadżer ds. rozwoju marek w Kontigo.

1. Ekologia to podstawa

Tak, jak w poprzednich latach będziemy stawiać na kosmetyki bio, eko oraz vegan. To obszar rozwijający się nie tylko w kosmetyce, ale niemalże we wszystkich sferach naszego życia. Oczekiwania od kosmetyków w tych nurtach są coraz większe. Na szczęście technologia ewoluuje wprost proporcjonalnie do wymagań, dlatego na rynku będą pojawiać się coraz bardziej zaawansowane produkty, wykorzystujące np. roślinne komórki macierzyste czy spilantol (roślinną alternatywę botoksu). Pojawi się wiele innowacyjnych nowości, o zaawansowanym działaniu, rozprawiających się skutecznie ze zmarszczkami czy utratą gęstości skóry. Kontigo już jesienią 2020 wprowadziło markę Sentido, której kosmetyki bazują m.in. na jaskółczym gnieździe czy kamieniu księżycowym.

Dla świadomej konsumentki istotny jest nie tylko krótki skład kosmetyku, ale też jego skuteczność. Po kilku latach odsuwania chemicznych kosmetyków na bok, dostrzegamy, jak ważna dla skuteczności pielęgnacji jest równowaga między składnikami naturalnymi a syntetycznymi. Pozwala uzyskać idealny balans pomiędzy efektami stosowania produktu i odpowiedzialnością za środowisko naturalne. Dlatego też, równie ważne jest opakowanie oraz tzw. ślad węglowy. Tutaj naczelną zasadą jest – im mniej tym lepiej. Z tego względu trend na minimalistyczne opakowania, a także na te z surowców wtórnych czy biodegradowalnych, niewątpliwie się umocni. Ważna będzie także forma kosmetyku, więc możemy przewidywać dalszy rozkwit produktów do mycia i pielęgnacji włosów czy ciała w kostkach.