Lęk przed odrzuceniem. Towarzyszy ci od dawna, właściwie – odkąd pamiętasz bałaś się tego, co pomyślą o tobie inni. Czy jesteś wystarczająco dobra, inteligentna, ładna, by się z tobą przyjaźnić? Czy masz wystarczające kompetencje, by poradzić sobie w nowej pracy? Czy jesteś warta miłości partnera, który wydaje ci się… o wiele lepszy? Poczucie, że jesteśmy nie wystarczająco dobrzy, zbyt byle-jacy, że nie ma w nas nic wyjątkowego wpływa na nasze relacje z innymi i na to, jak postrzegamy swoją rolę w związkach. Nie ma dobrej miłości bez miłości i szacunku do siebie samej.

Pamiętasz tę małą, cichą dziewczynkę, która wstydziła się podnieść rękę w przedszkolu, choć lepiej niż inne dzieci znała odpowiedzi na pytania swoich nauczycielek? A pamiętasz, jak w szkole podstawowej wolałaś milczeć niż popełnić błąd, odpowiadając na pytania twojego taty? Słowa, które od niego słyszałaś, tylko utwierdzały cię w przekonaniu, że jesteś niezdolna, że nic nie rozumiesz z tych ułamków, a przecież, kiedy liczyłaś sobie po cichutku, w głowie, wynik był dobry…

Mama. Ona jedna cię przejrzała. Wiedziała, że jesteś mądra, że umiesz. Powtarzała ci: dasz radę Myszko, jesteś dzielna. Ale przecież, sama nie radziła sobie najlepiej. Zawsze krytykowana przez swojego męża i twoją babcię, wycofana, cicha. Zrezygnowała z pracy, żeby twój ojciec mógł robić karierę w tej wielkiej firmie. Z pokorą znosiła komentarze o tym, jak potrafi nawet najprostszą zupę zepsuć. O tym, jak zle was wychowuje – ciebie i twoją siostrę. Zamykała się w sobie coraz bardziej, ale wiesz, że kochała cię nad wszystko. Tylko, co z tego?…