Nie każde działanie nawykowe może wydawać się sensowne. Ale może każde ma jakiś cel? Taką perspektywę pokazuje psycholog dr Ewa Szumowska z UJ. Jej zdaniem jeśli chcemy pozbyć się jakiegoś szkodliwego nawyku, to warto się przyjrzeć, jakiemu celowi on tak naprawdę służy.

„W literaturze psychologicznej przyjmowało się dotąd, że działania są albo celowe, albo nawykowe. Albo więc robimy coś, aby osiągnąć jakiś cel, albo podejmujemy działania, bo mamy taki nawyk” – mówi z rozmowie z PAP dr Ewa Szumowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nawykiem może być choćby poranne mycie zębów, kontrolowanie różnych sygnałów na drodze podczas prowadzenia samochodu, poranne bieganie, palenie papierosów, picie kawy, unikanie przechodzenia pod drabiną czy wieczorne zasiadanie do oglądania seriali. To działania tak długo praktykowane w określonym kontekście/sytuacji, że wykonujemy je w tych warunkach niemal automatycznie. Dlatego zwykło się uważać, że to sam kontekst wyzwala owe działania – niezależnie czy tego chcemy, czy nie (tj. niezależnie od naszych celów).