Z moimi pacjentami nie rozmawiamy na temat świata jako miejsca pięknego i bezpiecznego. Ale mówimy, że nawet w takim świecie, jakim on faktycznie jest, można jakoś żyć – mówi dr Agnieszka Popiel pracująca z osobami po traumatycznych przejściach.

Dawniej wojna, dziś traumatycznym przeżyciem bywa najczęściej przemoc: napaść i gwałt, ale też wypadek komunikacyjny, niespodziewana śmierć bliskiej osoby czy samo dowiedzenie się o niej – tłumaczy psychiatra ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, zajmująca się m.in. terapią zaburzeń lękowych i problemów emocjonalnych związanych z sytuacjami kryzysowymi.

Istotą traumatycznego przeżycia jest fakt, że dopada bez zapowiedzi – zwraca uwagę dr Popiel. Trauma pojawia się nagle i niesie wielkie przeładowanie informacyjne i emocjonalne, co z kolei oznacza konsekwencje dla pamięci. Takie przeżycie wdrukowuje się z ogromną siłą, ale jest pofragmentaryzowane. W efekcie mamy luki w pamięci. „Podczas badań ofiar gwałtów czy wypadków klasyczne jest pytanie: jak to jest, że pamięta pani dokładnie ten moment, ale nie jest w stanie opowiedzieć, co się wtedy działo? W psychopatologii nazywamy to zawężeniem świadomości” – wyjaśnia.