Swoje objawienie miałaś już kilka lat temu. Zostałaś wtedy sama w domu, udając, że boli cię głowa. Tak naprawdę bolała cię cała dusza, nie tylko ciało. On wyszedł do pracy, dziecko było w przedszkolu. A ty siedziałaś na podłodze zawinięta w bawełniany kocyk. Piłaś zieloną herbatę i bardziej niż kiedykolwiek rozumiałaś: to nie jest twoje życie; a ty nie jesteś szczęśliwa. A jednak, od dekady powtarzasz te same schematy, kroczysz tymi samymi, utartymi ścieżkami. I nic się nie zmienia.

Przeczytałaś Czułą Przewodniczkę. Ba, niektóre fragmenty znasz na pamięć. Ale nie znalazłaś tam nic, czego byś nie wiedziała. Uderzyło cię, jak dużo wiesz. I wciąż mimo świadomości, do konkretnego działania pozostaje ten jeden krok, na który nie umiesz się zdobyć. Od czego zacząć zmieniać życie? Od wzięcia za nie odpowiedzialności… A odpowiedzialność to konkrety.

Po pierwsze: Koniec z oszukiwaniem samej siebie