Dziś już niewielu specjalistów podaje w wątpliwość fakt, że depresja jest jedną z chorób cywilizacyjnych i stanowi znaczący problem indywidualny dla poszczególnych chorych, jak i społeczny, ponieważ nieskutecznie leczona prowadzi do inwalidyzacji pacjenta i pogarsza jego stan somatyczny. Jak wskazują eksperci, na depresję w ciągu całego życia może zachorować nawet 17 proc. polskiej populacji.

Świadomość społeczna dotycząca depresji w ostatnich latach stanowczo się zwiększyła, a co za tym idzie do lekarskiej porady szuka coraz większa liczba osób, które zgłaszają objawy charakterystyczne dla depresji. Mimo to nadal jest to schorzenie, którego proces diagnostyczny jest w wielu przypadkach trudny i długotrwały: u nawet połowy chorych pozostaje ona nierozpoznana. Jak wskazał prof. dr hab. n. med. Tadeusz Parnowski, specjalista z dziedziny psychiatrii i psychogeriatrii, od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia rozpoznania średnio mija nawet 8 lat.

Czym jest depresja?

Jak podkreślił ekspert, zdarza się, że krótkotrwałe obniżenie nastroju spowodowane jakimś stresującym lub negatywnym wydarzeniem określa się jako depresję – choć w większości dotknięte nim osoby są w stanie same „przepracować” negatywne emocje dzięki różnorodnym mechanizmom ochronnym.