Nie przyjąłem łapówki, nie przekroczyłem prędkości, nie znam tej osoby. Takie wyjaśnienia mogą wywołać efekt wręcz odwrotny do zamierzonego. Badania pokazały, że już po tygodniu zapominamy o partykule „nie”, przeinaczając pierwotny przekaz.

Występowanie takiej tendencji w serii eksperymentów zaobserwowali naukowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego. „Sam efekt nas tak bardzo nie zdziwił, spodziewaliśmy się go. Zaskoczyła nas zaś jego siła” – mówi jeden z autorów badania dr hab. Romuald Polczyk z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jak informuje Instytut Psychologii UJ, w pierwszym badaniu grupie 292 badanych odczytano opis domu, w którym niektóre elementy wyposażenia występowały, obecność innych zaś negowano. Badani słyszeli więc zdania takie jak: „W pokoju jest dywan”; „W domu nie ma lodówki”. Następnie to, co zapamiętali sprawdzono: natychmiast po zakończeniu czytania opisu oraz po tygodniu. Analogiczne badanie, ale dostosowane do możliwości poznawczych dzieci, naukowcy przeprowadzili na sześciolatkach. W innym sprawdzali z kolei, w jaki sposób badani zapamiętali opisywane w eksperymencie zachowanie kierowcy, łamiącego zasady ruchu drogowego. Wszystkie eksperymenty dały ten sam efekt.

„Badania pokazały, że po jakimś czasie ginie partykuła +nie+, a badani zapominają o trybie przeczącym. Jednej z grup przeczytano np., że w domu jest lodówka; drugiej zaś, że lodówki w domu nie ma. Po tygodniu grupa, która słyszała, że lodówki nie ma twierdziła, że była ona w mieszkaniu niemal równie często jak grupa, która rzeczywiście słyszała, że lodówka tam jest” – wyjaśnia dr hab. Romuald Polczyk.

Zaznacza, że efekt ten nie występuje jednak od razu. W badaniach pojawił się on już po tygodniu u osób dorosłych i po jednym dniu u dzieci.