Większość ludzi stosunkowo rzadko robi coś, co wyraźnie odbiega pozytywnie od uznawanych norm społecznych. Ale czasem maksymalizm moralny może być zaraźliwy – przekonuje w rozmowie z PAP dr hab. Anna Oleszkowicz z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dr hab. Anna Oleszkowicz, profesor UW, prowadzi badania nad zachowaniami, które wykraczają poza standardy oczekiwań społecznych i które można określić mianem maksymalizmu moralnego. „Mówi się, że tak postępujące osoby to altruiści, osoby pozytywnie +zakręcone+, działacze społeczni” – wyjaśnia psycholog.

Maksymalizm moralny należy do zachowań rzadkich, zawyża standardy społeczne i odwołuje się do motywacji nieegoistycznej. Osoby podejmujące takie zachowania działają zgodnie z uniwersalnymi wartościami i ponoszą przy tym dość wysokie koszty osobiste. Istotnym warunkiem jest również to, że zachowania te nie mogą wynikać z obawy przed karą za ewentualne łamanie prawa, gdyby nie były podjęte.