Język to potężne narzędzie zmiany kulturowej. To, jak mówimy i do kogo, ma ogromne znaczenie – wpływa na nasze postawy, zachowania, uprzedzenia i stereotypy.  Czy użycie języka może dyskryminować kobiety? Jeśli tak, to w jaki sposób? Jakie znaczenie mają feminatywy i czy warto ich używać? O tym, jak język wpływa na nasze postrzeganie świata mówi dr Magdalena Formanowicz, psycholożka z Uniwersytetu SWPS[1].

Stereotypy związane z płcią odzwierciedlają powszechne przekonanie, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie. Kobiety postrzegane są jako te, które spełniają przede wszystkim role wspólnotowe polegające na dbaniu o innych. Mężczyźni natomiast, według stereotypowych przekonań, powinni być silni i zarabiać pieniądze. Przekonania te nieco zmieniają się w czasie, ale nadal są rozpowszechnione i często decydują o pozycji przedstawicieli i przedstawicielek danej płci w społeczeństwie. W szczególności dotyczy to poglądu, że kobiety powinny być podporządkowane mężczyznom. Badania pokazują, że 90% populacji wykazuje jakieś uprzedzenia wobec równości płci[2].

O czym informuje nas język?

Ważnym czynnikiem wpływającym na stereotypy i dyskryminację płciową jest język. Wynika to z tego, że jest on jednym z najbardziej dostępnych i skutecznych narzędzi transmisji kultury (przekazywania dziedzictwa społecznego następnym pokoleniom). Informuje nas o hierarchii płci, sygnalizując uprzywilejowaną pozycję mężczyzn wobec kobiet. Może mieć też znaczenie dla utrzymywania przekonań związanych z płcią w sposób prawie niewidoczny, zakodowany na poziomie składni i niezauważalny dla niewprawionego oka. Bez świadomości istnienia uprzedzeń nawet osoby wrażliwe na kwestie płci mogą być zaangażowane w praktyki językowe, które utrzymują utarte ustalenia.