W życiu codziennym stykamy się z coraz bardziej estetycznym jedzeniem i serialami – niektóre z nich można wręcz określić mianem dzieł sztuki. O tym m.in., czym takie doświadczenie różni się od wizyty w muzeum czy galerii opowiada w rozmowie z PAP dr Adam Andrzejewski, filozof z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ostatnie lata to czas renesansu zmysłów smaku, zapachu i dotyku. Do tej pory ze sztuką łączono doświadczenia związane ze wzrokiem i słuchem. Tymczasem w przypadku skomplikowanych form gastronomicznych zmysły zapachu i dotyku mają równie ważną rolę, jak te dwa tradycyjnie „uprzywilejowane zmysły” – przekonuje w rozmowie z PAP dr Adam Andrzejewski z Wydziału Filozofii i Socjologii UW.

Naukowiec zajmuje się filozoficzną estetyką codzienności i filozofią kultury popularnej – za swoje dotychczasowe dokonania został laureatem tegorocznej Nagrody Naukowej „Polityki” w dziedzinie nauk humanistycznych. Badacz przygląda się estetycznym aspektom w życiu codziennym z wyłączeniem sztuki i przyrody.