Nawet jedna piąta Polaków może się umyślnie okaleczać – ocenia Marta Korporowicz, doktorantka Instytutu Psychologii UŁ. Analizuje ona zjawisko autoagresji i samouszkodzeń niesamobójczych, takich jak „skary”, „sznyty” czy ozdobne wzory z blizn.

Osoby, które chcą wziąć udział w badaniu, mogą anonimowo wypełnić prowadzony przez nią kwestionariusz online.

Niegdyś kojarzone głównie z zaburzeniami psychicznymi lub dysfunkcjami rozwojowymi, z czasem skłonności do samookaleczania się zaczęły być zauważane także wśród innych osób.