Na pozór wszystko wydaje się proste. Jeśli jest ci zle, jeśli nie czujesz się bezpiecznie, jeśli boisz się swojego partnera, powinnaś brać czym prędzej nogi za pas, zakończyć tę miłość i nie oglądać się za siebie. Jednak w toksycznych relacjach zależności między dwojgiem ludzi są o wiele bardziej skomplikowane, a nasze emocje nie są na tyle czytelne, byśmy mogli prawidłowo ocenić swoją sytuację. Dodajmy do tego manipulację i poczucie winy, skrupulatnie podsycane przez partnera, a czasem i otoczenie, które nie zdaje sobie sprawy z tego, jak naprawdę wygląda ten związek.

Najważniejszym powodem, dla którego ktoś zostaje zamiast odejść jest fakt, że toksyczne związki są bardzo uzależniające. Istnieje pewien charakterystyczny schemat warunkowania tej relacji, który działa jak narkotyk. Więź traumy definiowana jest jako silne emocjonalne przywiązanie między osobą molestowaną, a jej sprawcą, powstałe w wyniku wytworzenia się kręgu przemocy, w którym strach i miłość występują naprzemiennie, cyklicznie. Jak to wygląda w praktyce?

Nagromadzenie napięcia u toksycznego partnera skutkuje ostrymi wybuchami agresji lub złości, po których następuje okres nasilonego okazywania miłości i troski (tzw. Miesiąc Miodowy), który ma na celu przekonanie ofiary, że tym razem wszystko będzie dobrze… Partner, który nie panuje nad własnymi emocjami, odbija swoje frustracje na partnerce, stosując przemoc słowną, psychiczną lub/i fizyczną. Jego ofiara przeżywa traumę, ale ledwo otrząśnie się ze strachu już jest bombardowana miłością. W krótkim odstępie czasu okazywane są jej dwa, bardzo silne i przeciwstawne uczucia.