Skończoność życia sprawia, że chcemy robić w nim coś ważnego – mówił prof. Paweł Łuków podczas wykładu poświęconego nieśmiertelności. Świadomi nieuchronności śmierci nie gnuśniejemy w bezczynności, nie popadamy w rozpacz z nudów, bo mamy ważne rzeczy do zrobienia.

Prof. Paweł Łuków z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego wykład poświęcony urokom śmiertelności wygłosił podczas warszawskiego festiwalu „Przemiany”.

„Ludzie podobno zawsze marzyli o nieśmiertelności, a przynajmniej o życiu wielokrotnie dłuższym. Co jest jednak takiego złego w byciu śmiertelnym i umieraniu?” – pytał podczas swojego wystąpienia prof. Paweł Łuków. „Mówi się, że ludzie czują lęk przed śmiercią. A może po prostu obawiamy się, że nie zdążymy zrobić wszystkich ważnych rzeczy, które sobie założyliśmy, albo boimy się utraty bliskich. Czasem mam ważenie, że lęk przed śmiercią nie nazywa tylko jednego stanu, a jest zbiorczą nazwą dla wielu różnych lęków i niepewności” – argumentował etyk.