Kiedy widzimy zdjęcie własnej twarzy, słyszymy swoje imię, lub widzimy je zapisane – mózg otrzymuje ważny sygnał. Wiedza o tym, jak przetwarzane są takie bodźce, może pomóc lepiej zrozumieć zjawiska z pogranicza świadomości i nieświadomości – pokazują polscy badacze.

Nawet w gwarnym pomieszczeniu, w którym rozmawia jednocześnie mnóstwo osób, człowiek jest w stanie wychwycić swoje imię, nawet jeśli padnie ono gdzieś daleko w cichej rozmowie. Słyszy się je nawet mimo tego, że wcześniej nie zrozumiało się żadnego innego słowa, które padło w tej konwersacji. Ten tak zwany efekt koktajl party – znany od dekad – pokazuje, jak ważne jest dla każdego z nas przetwarzanie bodźców o samym sobie.

JA – NAJWAŻNIEJSZY CZŁOWIEK ŚWIATA

„Już nawet dzieci, które mają kilka miesięcy, preferencyjnie reagują na swoje imię. Słyszą je one wiele razy dziennie i zwykle wiąże się to z jakimś bodźcem. Człowiek więc od dzieciństwa uczy się na imię reagować” – mówi w rozmowie z PAP dr Michał Bola z Instytutu Nenckiego. To, jak ważne są to bodźce, widać wyraźnie w badaniach pracy mózgu.