Na półkach sklepowych możemy znaleźć sporo tzw. produktów naśladujących, które wyglądem opakowania czy nazwą podszywają się po te oryginalne. Ich istnienie osłabia symbolikę i odbiór oryginału przez konsumentów, co może doprowadzić do deprecjacji marki oryginalnej – wynika z badania polskich naukowców.

„Charakterystyczny wygląd etykiety gwarantuje, że towar wyróżni się na sklepowej półce. Na rynku istnieje jednak wiele przedsiębiorstw, które w celu zmylenia konsumenta imitują liderów, używając podobnych kolorów, kształtów, czcionki oraz projektu logo” – informuje w przesłanym PAP komunikacie Uniwersytet SWPS. Z danych Stowarzyszenia ProMarka wynika jednak, że w Polsce 12 proc. konsumentów nie zdaje sobie sprawy z istnienia marek naśladujących, a 32 proc. nie potrafi odróżnić ich od oryginalnych towarów.

Zespół naukowców pod kierownictwem psychologa biznesu – prof. Andrzeja Falkowskiego z Uniwersytetu SWPS, zweryfikował, czy i w jaki sposób marki naśladujące wywołują błędne skojarzenia i doprowadzają do pomyłek konsumenckich. Do badania zniekształceń pamięciowych wykorzystano cztery rodzaje najczęściej kopiowanych towarów: napoje energetyczne, odplamiacze, mrożonki oraz przyprawy o uniwersalnym zastosowaniu. We wszystkich kategoriach para produktów – oryginalny i naśladujący – porównana była pod kątem nazwy oraz wizerunku.