Tylko na powierzchni Księżyca znajduje się około 100 ton różnego rodzaju przedmiotów, które trafiły tam z Ziemi. Ale dziesiątki innych niedziałających już urządzeń są też na Marsie, Wenus, a nawet asteroidach. Czy traktować je jak śmieci, czy może raczej dziedzictwo ludzkości, o które należy dbać?

Pierwszym sztucznym satelitą Ziemi był Sputnik 1, wysłany w kosmos w 1957 r. przez ZSRR. Po kilku miesiącach spłonął w atmosferze. Po tym – jakże ważnym dla ludzkości wydarzeniu – nie ma zatem namacalnego artefaktu, który moglibyśmy umieścić w muzeum.

Trudno. Ale chyba nie szkodzi, bo Ziemię ciągle okrąża amerykański satelita Vanguard 1 – wystrzelony w 1958 r. I ma pozostać na orbicie przez kolejnych 600 lat. Może jakiejś kolejnej kosmicznej misji uda się go przechwycić i sprowadzić bezpiecznie na Ziemię? Myślę, że filmowy Indiana Jones dodałby, jak w jednym z odcinków swoich przygód, “To powinno być w muzeum!”. Trudno się z tym twierdzeniem nie zgodzić. Vanguard 1 to najstarszy obiekt wykonany przez człowieka, który znajduje się w kosmosie, i czwarty sztuczny satelita wystrzelony w kosmos. Ciekawostką jest fakt, że ten satelita był pierwszym korzystającym z energii słonecznej – na jego powierzchni zamontowano panele fotowoltaiczne.