Dzięki owadom bytującym na zwłokach entomolog sądowy oszacuje nie tylko czas, jaki upłynął od zgonu do momentu znalezienia ofiary, ale może też zmienić losy śledztwa, stwierdzając np. fakt przeniesienia zwłok – mówi dr hab. inż. Marcin Kadej, kierownik Pracowni Biologii i Entomologii Sądowej Uniw. Wrocławskiego.

Im krótszy czas od śmierci do oględzin zwłok, tym precyzyjniej medyk sądowy może oszacować czas zgonu. Jednak jego możliwości są znacznie ograniczone, gdy zwłoki objęte są zmianami rozkładowymi, zwłaszcza późnymi, jak mumifikacja czy przeobrażenie tłuszczowo-woskowe. W takich przypadkach entomolog sądowy, analizując odłowione gatunki owadów odżywiające się zwłokami i ich stadia rozwojowe, może oszacować tzw. PMI (post mortem intervallum), czyli czas, który upłynął od momentu śmierci do znalezienia zwłok.

Najważniejsze dla entomologii sądowej są gatunki owadów klasyfikowane w biologii jako nekrofagi, zwabiane do martwego ciała charakterystycznym zapachem.