Dzieci posługujące się jednocześnie językiem ojczystym i m.in. gwarą łatwiej przyswajają języki obce – uważa dr Sonia Szramek-Karcz z Uniwersytetu Śląskiego, który m.in. wraz z Uniwersytetem Neuchatel w Szwajcarii organizuje konferencję „Języki i emocje”.

„Dzieci wzrastające w języku śląskim i w języku polskim są uznawane na przykład przez wybitnego szwajcarskiego naukowca François Grosjeana za dzieci dwujęzyczne. Według Grosjeana definicja dwujęzyczności to codzienne używanie minimum dwóch języków bądź języka i gwary. Tak więc bez wątpienia uczenie się i używanie języka śląskiego sprawia, że kolejne języki są przyswajane szybciej” – uważa dr Szramek-Karcz z Uniwersytetu Śląskiego.

Dodała, że podczas międzynarodowej konferencji „Języki i emocje” z udziałem językoznawców, psychiatrów, terapeutów, logopedów z wielu krajów, eksperci postarają się „obalić mit”, że uczenie dziecka więcej niż dwóch języków nie jest wskazane. „Nie stwierdzono czegoś takiego jak przeciążenie umysłu dziecka językami. Poza tym wiele dzieci naturalnie dopasowuje się do sytuacji. Są rodziny, gdzie ojciec jest jednej narodowości, matka innej, a mieszkają w kraju niebędącym ojczyzną dla żadnego z nich i dodatkowo zatrudniają nianię, która posługuje się kolejnym językiem” – powiedziała Szramek-Karcz.