Każdy rodzic niejadka wie, jak wielkim wyzwaniem jest utrzymanie zbilansowanej diety dziecka, które na większość posiłków kręci nosem. Są jednak sprytne sposoby, które pomogą przemycić niezbędne składniki odżywcze nawet największym żywieniowym uparciuszkom.

Nie brakuje rodzin, w których domowy stół kilka razy dziennie zmienia się w prawdziwe pole bitwy. Wielu rodziców mocno niepokoi fakt braku apetytu u swoich pociech i często pozostają bezradni wobec problemu. Wspólne gotowanie z dzieckiem, jedzenie serwowane w ciekawej formie czy poszukiwania ulubionych smaków to tylko kilka metod, które pomogą urozmaicić dietę niejadka.

Mamo, tato, ugotujmy coś razem!

Wspólny czas spędzony w kuchni to coś więcej niż przygotowanie posiłków. To także wzmacnianie rodzinnych więzi i nauka ważnych społecznych umiejętności: współdziałania i organizacji pracy przy kuchennym blacie. Już nawet półtoraroczne dziecko może „pomagać” podczas gotowania: np. położyć ser na tosty, wsypać płatki do miseczki czy wmieszać owoce z jogurtem. Dobre nawyki warto kształtować od najmłodszych lat! Z wiekiem dziecko powinno otrzymywać poważniejsze zadania: przedszkolaki mogą przygotować składniki na ciasto do naleśników czy placuszków, starsi – używać noża czy miksera.
Wspólnie przygotowany posiłek daje nie tylko satysfakcję, ale będzie też chętniej zjedzony, gdy mały adept sztuki kulinarnej będzie miał udział w jego tworzeniu.