Batony proteinowe to produkty osobliwe. Stanowią bowiem nie tylko naprędką alternatywę dla pełnowartościowego posiłku, co ma niemałe znaczenie, gdy zabiegani, zapominamy o przygotowaniu tego właściwego, lecz służą również jako zdrowy odpowiednik… słodkiego chaeta! Są więc przekąską idealną o niemal każdej porze, dostarczając naszemu organizmowi cennych białek, co plasuje baton białkowy w kategorii szczególnej, bo dotąd nienazwanej. Zdrowy cheat to w końcu nie cheat, prawda?!

Baton białkowy możemy zakupić bądź przyrządzić sami w domu. Pierwsza opcja jest niewątpliwie wygodniejsza, jednak aby owa przekąska była istotnie proteinową, musimy wypracować w sobie nawyk czytania etykiet i poszukiwania produktów wyłącznie wysokiej jakości. Tylko w ten sposób zachowamy pewność, że nie nabywamy przysłowiowego kota w worku, oraz że nie zaszkodzimy swojej ciężko wypracowanej w pocie czoła sylwetce.

Baton białkowy. Jaki powinien być?

Batony proteinowe powinnny być przede wszystkim posiłkiem proteinowym. Ot, cała mądrość. Wysoki udział białek jest bowiem tym, co wyróżnia go od zwykłego batona i prawdziwego cheata. Przy czym, najbardziej pożądanym jest wysokojakościowe białko serwatki, na którego obecność warto zwrócić uwagę podczas analizowania składu. Ale, ale! Białko to nie jedyny składnik naszej proteinowej przekąski, o którego udział (lub brak udziału) powinniśmy się zatroszczyć.