Nadszedł ten dzień – zapadła decyzja, aby ruszyć się z kanapy, zacząć treningi i wprowadzić w życie pomysł o zdrowej diecie. Z pewnością jest to jeden z najlepszych prezentów, który możemy sobie podarować, aby wesprzeć zdrowie i sprawność organizmu. Jednak aby motywacja pozwoliła wprowadzić zmiany na stałe, warto mieć świadomość kilku ślepych zaułków, w które często trafiają współcześni 30,40-latkowie, decydujący się żyć zdrowiej.

#1 Zbyt intensywny początek  

Jako dzieci, nie rozpoczynaliśmy zabawy na podwórku od rozgrzewki, a mimo to zwykle nie przytrafiały nam się kontuzje. Trzeba jednak pamiętać, że około 25 roku życia organizm człowieka biologicznie zaczyna się starzeć. Od tego momentu trzeba uważniej podchodzić do rozpoczynania aktywności sportowych i przyzwyczajać organizm do sportu stopniowo.

Na początku warto zaplanować około godzinne treningi co drugi dzień. Rozpoczynając przez pierwsze 20 minut postawmy na lżejsze ćwiczenia. Dobrze sprawdzi się spacer, marszobieg czy Nordic Walking. Później można zacząć intensyfikować aktywność. W ten sposób dajemy organizmowi przestrzeń na uruchomienie właściwych hormonów – zarówno tych wydzielanych przez nasze gruczoły jak i przez mięśnie. Od niedawna wiemy, że one również mogą w czasie wysiłku wydzielać tzw. miokiny. Te z kolei korzystnie wpływają na naszą tkankę tłuszczową, przemiany glukozy i tłuszczu, prawidłowe wydzielanie insuliny. Wzmacniają też serce – mówi dr n. med. Michał Chudzik, kardiolog, internista, Medicover Polska.