W ostatnim roku, przez pandemię, wygenerowaliśmy na świecie dodatkowe 4 644 000 ton śmieci. Co możemy zrobić, skoro wirus jest nadal z nami, a tym samym jeszcze długo maseczki będą naszą codziennością?

Według naukowców z Aveiro w Portugalii, w związku z sytuacją pandemiczną szacunkowe globalne zużycie środków ochrony może być równe nawet 129 miliardom maseczek i 65 miliardom rękawiczek miesięcznie[i]. Dla porównania, W Polsce w marcu i kwietniu 2020 roku wyprodukowano ponad 35 milionów masek ochronnych i 0,5 miliona jednorazowych rękawic plastikowych w celu walki z rozprzestrzenianiem się COVID-19.

Przy założeniu, że jedna maseczka waży około 3 gram, daje to globalnie 4,6 miliona ton[ii] samych maseczek rocznie – jako nowych, dodatkowych form odpadów, które, jeśli nie zostaną odpowiednio zagospodarowane staną się dodatkową formą zanieczyszczenia środowiska. Jest to kategoria odpadów, które ze względu na swoją charakterystykę, nie mogą być ponownie użyte, a więc trafią na składowisko odpadów lub do spalarni. Odpadów, które z uwagi na swoją lekkość, po wyrzuceniu do kosza w przestrzeni publicznej mogą być wywiewane do środowiska, gdzie stanowią zagrożenie np. dla ptaków, które mogą zaplątać się w elastyczne elementy maseczki. Podobnie jak plastikowe słomki, maseczki ochronne, poprzez swoją wszechobecność w codziennym życiu i widoczność, zwracają uwagę na problem odpadów i ich zagospodarowania.