Aby przeciwdziałać suszy w naszym kraju, należy chronić i odtwarzać mokradła w jak najszerszej skali. „Oddajmy mokradłom ich przestrzeń. To one są naturalnymi magazynami wody w przyrodzie” – mówi Ilona Biedroń z Centrum Ochrony Mokradeł i doktorantka w Instytucie Technologiczno-Przyrodniczym – PIB w Falentach.

Polska ze względu na położenie geograficzne i wynikające z niego m.in.zmienne warunki hydrologiczne ma niewielkie zasoby wodne. Zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie pod względem zasobów wodnych i uznaje się, że należy do grupy państw zagrożonych deficytem wody. Często czytamy, że Polska ma ich tyle samo co Egipt, ale równie dobrze mogłaby zostać przyrównana do Szwajcarii. Pomimo, że zasoby wodne Polski, pustynnego Egiptu i alpejskiej Szwajcarii są podobne, to sposób kształtowania się tych zasobów jest zupełnie inny. Głównym czynnikiem warunkującym ilość zasobów wodnych naszego kraju jest wielkość opadów atmosferycznych.

„Przekształcenia rzek i dolin rzecznych mogą pogłębiać skutki suszy. Natomiast usunięcie tych przekształceń poprzez renaturyzację wód powierzchniowych może tę suszę złagodzić” – mówi serwisowi Nauka w Polsce Ilona Biedroń z Centrum Ochrony Mokradeł, której badania doktorskie dotyczą hierarchizacji obszarów zagrożonych suszą i propozycji działań łagodzących skutki suszy.