Jeżeli bliźnięta rozwijają się prawidłowo, nie ma między nimi znaczącej dysproporcji i pierwsze z nich jest położone główkowo, to w większości przypadków nie ma przeciwwskazań do zakończenia ciąży mnogiej drogą porodu naturalnego – podkreśla dr n. med. Michał Lipa w rozmowie na temat częstości występowania ciąż mnogich, ich powikłań oraz terapii prenatalnych.

Puls Medycyny: Ciąża mnoga kojarzy się z podwójnym czy nawet potrójnym szczęściem. Jak to wygląda w praktyce klinicznej?

Dr n. med. Michał Lipa: Trzeba mieć świadomość, że ciąża wielopłodowa z definicji nie jest ciążą fizjologiczną. W związku z tym zasady opieki nad taką ciężarną są inne niż w przypadku ciąży pojedynczej. Schemat opieki opiera się na prawidłowej ocenie tzw. kosmówkowości i owodniowości, czyli ile płody mają łożysk i w ilu workach owodniowych się rozwijają. W zależności od mechanizmu zapłodnienia powstaje określony rodzaj ciąży bliźniaczej. Ciąże trojacze czy czworacze rządzą się tymi samymi prawami.