Minęło ponad 5 lat odkąd pojawił się drugi syn i stwierdziliśmy z mężem, że jeśli chcemy powiększyć rodzinę, to albo teraz, albo nigdy. Czułam jako kobieta, że dzwony biją.

Test ciążowy

Przy pierwszych dwóch ciążach, po prostu poszło szybko. Przy trzeciej ciąży…co miesiąc było oczekiwanie, co pokaże test i zawód, kiedy nie pojawiała się druga kreska. Myślałam „Ok! Następnym razem”, ale smutek i złość towarzyszyły mi dość długo. Nawet miałam myśl, że jeśli nie uda się do wakacji, to odpuszczamy. Widocznie tak ma być. W lutym, czułam, że coś jest inaczej. Nie mogłam się powstrzymać i na dzień przed okresem zrobiłam test. Z lupą i pod światło musiałam dopatrywać się tej drugiej kreski. Przy chłopcach było dokładnie to samo. Miesiączka spóźniała się od 2 tygodni, a kreska na teście ciążowym była tak blada, jakby jej nie było. Widocznie, taka moja uroda.

Strach przed cesarką

Ta ciąża, będzie moją trzecią, która skończy się cesarskim cięciem. Niby wiedziałam o tym od początku, ale nagle świadomość zaczęła kodować. TO SIĘ WYDARZYŁO, JESTEŚ W CIĄŻY I CO TERAZ? Pół nocy czytałam ile można mieć takich cesarskich cięć. Niektóre kobiety miały dwa i koniec, więcej dzieci mieć nie mogą, inne nawet 5 i więcej. Samej cesarki się nie boję, wiem z czym to się wiąże. Bardziej, jak nigdy wcześniej pojawiają się myśli, typu: A co jak dostanę zakrzepu? A co jak rozejdzie się blizna? A co jak…? I tak dalej. Staram się o tym nie myśleć. Zobaczymy co powie lekarza. Pierwsza wizyta w 10 tygodniu ciąży. Dziś jest dokładnie 7 tydzień, więc z doświadczenia wiem, że nie ma co się śpieszyć.

Więcej przeczytasza na: https://psychologwfotelu.pl/2022/03/13/trzecie-dziecko-i-co-dalej