Życzeniem inwestora było, by wystrój mieszkania odzwierciedlał jego wielką pasję: miłość do Japonii. Od kiedy pełen energii mężczyzna “na zabój” zakochał się w kulturze kraju Kwitnącej Wiśni, z zaangażowaniem uczy się języka japońskiego. Gdy tylko może odwiedza ten kraj, poznaje jego mieszkańców i obyczaje, a nawet planuje tam roczne studia.

To nie był zwyczajny projekt. Przede wszystkim dlatego, że inwestor nie chciał „zwyczajnego” mieszkania. Zafascynowany kulturą i sztuką Dalekiego Wschodu pragnął, by wnętrze odzwierciedlało jego pasję. Niecodzienne w pracy nad projektem było także to, że współpraca pomiędzy inwestorem a biurem projektowym MIKOŁAJSKAstudio od zlecenia projektu aż po wykończenie mieszkania pod klucz realizowana była zdalnie. Właściciel wszedł do gotowego, w pełni wyposażonego wnętrza, rozpakował walizkę i od razu mógł – a co więcej, bardzo chciał – tu zamieszkać.

Fot. Jakub Dziedzic (Wnętrza Kraków)

Japońska estetyka, europejska funkcjonalność

Początkowo nie byliśmy pewni czy projekt okaże się sukcesem – wspomina Ida Mikołajska, współwłaścicielka pracowni MIKOŁAJSKAstudio. Nie wiedzieliśmy, czy uda nam się stworzyć wnętrze spełniające oczekiwania klienta i równocześnie dobre estetycznie. Mieliśmy z jednej strony inspirować się sztuką Japonii, ale równocześnie zachować wszystkie funkcjonalności współczesnego europejskiego mieszkania. Wnętrze miało być eleganckie, stylowe, wręcz designerskie. Właścicielowi zależało też na wrażeniu przestronności, a do dyspozycji mieliśmy zaledwie 55 metrów.